Array
(
    [id] => 50
    [name] => Koronawirus i COVID-19, a choroby układu sercowo-naczyniowego. Pytania i odpowiedzi (Q&A) – poradnik dla pacjentów
    [type_id] => 3
    [group_id] => 0
    [problem_id] => 0
    [status_id] => 5
    [author_id] => 0
    [date_publish] => 2020-04-20
    [hp_type] => 0
    [hp_new] => 0
    [lead] => 

[thumb] => resources/data/material/50/baner_covid_2_1.jpg [video] => [content] =>

Czym jest koronawirus wywołujący chorobę COVID 19 i jakie mogą być objawy?
Koronawirus zawdzięcza nazwę swojej charakterystycznej budowie. Koronawirus SARS Cov-2 wywołuje chorobę COVID-19, która jest zespołem objawów. Objawy mogą być złożone, a przebieg choroby może być od bezobjawowego, przez łagodny aż do ciężkiego, włącznie ze śmiercią. W przebiegu choroby COVID-19 dominują objawy ze strony układu oddechowego podobne do grypy, jednak możliwe są również objawy z innych narządów, np.: niewydolność serca, zatrzymanie krążenia, zaburzenia rytmu, niedokrwienie serca lub sepsa.

Jakie mogą być objawy sercowe ciężkiego przebiegu COVID-19?
Oprócz objawów ze strony układu oddechowego, np. niewydolności oddechowej w przebiegu wirusowego zapalenia płuc, ale także mogą wystąpić powikłania sercowe. Te najcięższe to: hipotonia, czyli niskie ciśnienie tętnicze, zaburzenia rytmu serca, zatrzymanie krążenia, zapalenie mięśnia sercowego, niewydolność serca czy zgon z przyczyn sercowo-naczyniowych.

Czy mając chorobę serca jestem bardziej narażony na zakażenie koronawirusem?
Wydaje się, że ryzyko zakażenia może być większe. Jest ono związane głównie z przebywaniem z osobą zakażoną, jednakże są pewne przesłanki wskazujące na to, że osoby o słabszej odporności, np. pacjenci z cukrzycą czy chorobami serca, jak nadciśnienie tętnicze, czy niewydolność serca mogą być bardziej wrażliwi na zakażenie koronawirusem. Ryzyko zakażenia koronawirusem i jego powikłania są na pewno większe u pacjentów starszych.

Czy mając chorobę serca dotyczy mnie większe ryzyko ciężkiego przebiegu choroby COVID-19?
Tak. Są jednoznaczne dane wskazujące na to, że osób, u których występują choroby przewlekłe, w tym choroby sercowo-naczyniowe takie, jak: nadciśnienie tętnicze, niewydolność serca czy choroba wieńcowa, dotyczy większe ryzyko ciężkiego przebiegu COVID-19.

Jakie inne czynniki predysponują do ciężkiego przebiegu COVID-19?
Oprócz sercowo-naczyniowych, inne czynniki ryzyka oraz choroby współistniejące predysponują do ciężkiego przebiegu choroby COVID-19. Są to przede wszystkim zaawansowany wiek, ale również współistniejące czynniki ryzyka, choroby płuc, jak np.: przewlekła obturacyjna choroba płuc, cukrzyca, choroby nowotworowe, zaawansowane wyniszczenie organizmu czy przewlekłe przyjmowanie niektórych leków, np.: leków immunosupresyjnych, które bezpośrednio wpływają na odporność organizmu.

Czy w sytuacji pandemii koronawirusa lub wystąpienia objawów choroby COVID-19 należy modyfikować przyjmowane leki „na serce”?
W większości sytuacji zaleca się kontynuację dotychczasowego leczenia. Co więcej, bardzo istotne – w kontekście ryzyka ciężkiego przebiegu COVID-19 – ma prawidłowe wyrównanie objawów klinicznych i parametrów układu sercowo-naczyniowego. Pacjent powinien w odpowiedni sposób monitorować wartości ciśnienia tętniczego i tętna, leczyć objawy niewydolności serca, przyjmować leki po przebytym zawale serca, przyjmować wcześniej zalecone leki rozrzedzające krew, jeśli miał do tego wskazania. Ogólne zalecenie mówi, by nie odstawiać i nie modyfikować przewlekłego leczenia kardiologicznego. W wybranych sytuacjach ciężkiego przebiegu COVID-19 mogą zaistnieć wskazania do przejściowego zmodyfikowania leczenia, ale taką decyzję podejmuje lekarz prowadzący.

Czy niektóre leki kardiologiczne mogą zwiększać ryzyko zakażenia koronawirusem i pogarszać przebieg choroby COVID-19?
Pomimo istniejących hipotez wskazujących na możliwy związek między zakażeniem koronawirusem a przyjmowaniem niektórych leków, stosowanych np. na nadciśnienie tętnicze, nie ma dziś dowodów, by jednoznacznie stwierdzić, że leki te zwiększają ryzyko zakażenia oraz ciężkość przebiegu choroby COVID-19.

Czy mając wcześniej przebyte choroby serca wtórnie do infekcji wirusowej, np. pogrypowe zapalenie mięśnia sercowego, dotyczy mnie większe ryzyko cięższego przebiegu COVID-19 i powikłań kardiologicznych?
Na chwilę obecną nie posiadamy danych potwierdzających jednoznacznie zwiększone ryzyko w tych przypadkach. Jednak, biorąc pod uwagę obserwacje analogicznych sytuacji zapaleń mięśnia sercowego wywołanych wirusem grypy, istnieje dodatkowe ryzyko zajęcia mięśnia sercowego przez koronawirus.

Jak koronawirus uszkadza układ sercowo-naczyniowy?
Niekorzystny wpływ koronawirusa na układ sercowo-naczyniowy jest wielokierunkowy. Może on wywołać zapalenie mięśnia sercowego lub nasilać niekorzystne procesy w organizmie, np. procesy zapalne. Może również aktywować układ neurohormonalny i przez to destabilizować układ krążenia, w wyniku czego może dojść do incydentów wieńcowych, zaburzeń rytmu serca czy ciężkiej niewydolności serca.

Czy infekcja koronawirusem i przebyta choroba COVID-19 mogą pozostawić trwałe „ślady” na mięśniu sercowym?
Na obecną chwilę ilość badań na ten temat jest ograniczona, jednak, biorąc pod uwagę doświadczenia z obserwacji pacjentów, u których odnotowano powikłania sercowo-naczyniowe po przebytej innej chorobie wirusowej, np. po wirusie grypy, czy u pacjentów, którzy przechodzili ciężkie zapalenie płuc, można założyć, że możliwe są trwałe zmiany w układzie sercowo-naczyniowym. Może to być np. rozwój dysfunkcji i niewydolności serca.

Czy, mając zaburzenia rytmu serca, występuje u mnie większe prawdopodobieństwo zakażenia koronawirusem i ryzyko ciężkiego przebiegu COVID-19?
Same zaburzenia rytmu raczej nie predysponują do zwiększonego ryzyka infekcji, jednak w przypadku zakażenia koronawirusem i wystąpienia choroby COVID-19 może dojść do przyspieszenia rytmu serca i – w wyniku tego nasilenia – pewnych form zaburzeń, np. częstszego występowania migotania przedsionków czy dodatkowych skurczów.
Wykazano, że niektóre leki stosowane w leczeniu COVID-19 mogą wpływać na rytm serca i powodować zaburzenia rytmu. Zjawisko to jest obecnie badane. W przypadku stosowania tych leków konieczny jest wzmożony nadzór, tj. zwiększenie częstości zapisu EKG i prawidłowej jego interpretacji przez lekarza. W przypadku nieprawidłowości w EKG dawkowanie lub stosowanie leków może być zmodyfikowane lub wstrzymane.

Czy leki stosowane w leczeniu COVID-19 mają wpływ na serce?
Leki stosowane u pacjentów w przebiegu COVID-19 mogą rzutować na funkcjonowanie układu sercowo-naczyniowego. Mogą nasilać pewne formy zaburzeń rytmu, włącznie z ostrymi arytmiami serca oraz ryzykiem zatrzymania krążenia. Są to głownie stosowane w leczeniu choroby COVID-19: leki przeciwmalaryczne i niektóre antybiotyki, które mogą wpływać na zmiany w zapisie EKG.

Czy w sytuacji pandemii koronawirusa powinienem poddawać się dostępnym szczepieniom?
WHO (World Health Organisation) jednoznacznie zaleca, by, pacjenci zwłaszcza z grupy ryzyka, a do takich należą pacjenci z przewlekłymi chorobami serca, poddawali się sezonowym szczepieniom przeciw grypie i pneumokokom. Szczepienie nie zapobiegnie infekcji, jednak może zmniejszyć nasilenie objawów choroby.

Jak powinienem się zachować w sytuacji wystąpienia niepokojących objawów sercowych?
W sytuacji, gdy w okresie pandemii u pacjenta pojawią się objawy kardiologiczne, np. silny ból w klatce piersiowej, który może być spowodowany zawałem serca lub nasilenie niewydolności serca (duszności, obrzęki kończyn dolnych), mimo ogólnych zaleceń, nie należy odwlekać kontaktu z personelem medycznym. Trzeba działać tak samo, jak w przypadku braku pandemii. Najlepiej zapewnić pacjentowi pomoc doraźną, np. pogotowia ratunkowego, którego personel będzie w stanie ocenić nasilenie objawów i ich zagrożenie dla pacjenta.

Wystąpienie jakich objawów sercowych sugeruje, że nie powinienem czekać z wezwaniem pomocy?
Nie powinno się odwlekać poszukiwania pomocy w przypadku:
• nagłego wystąpienia piekącego, utrzymującego się, bólu w klatce piersiowej,
• nagłego wysokiego wzrostu ciśnienia tętniczego,
• wystąpienia zaburzeń rytmu i kołatań serca, które powodują złe samopoczucie,
• bardzo niskiego ciśnienia tętniczego,
• nagłej duszności,
• a także nasilających się: przewlekłego bólu w klatce piersiowej, duszności spoczynkowych, nasilenia obrzęków kończyn dolnych.
Należy stanowczo podkreślić, że każdy pacjent, szczególnie ten z wcześniejszym wywiadem kardiologicznym czy pacjent z czynnikami sercowo-naczyniowymi, może mieć niezależne od COVID-19 objawy sercowe zagrażające życiu. Opóźnienie w leczeniu może doprowadzić do wystąpienia poważnych powikłań.

Czy objawy COVID-19 mogą nakładać się na objawy chorób serca?
Potwierdzono, że w przebiegu chorób mogą wystąpić podobne objawy, szczególnie dotyczy to niewydolności serca. Objawy te to przede wszystkim:
• duszność,
• pogorszenie tolerancji wysiłku,
• ogólne osłabienie,
• kaszel.
COVID-19 oraz choroby układu sercowo-naczyniowego nie wykluczają się. U pacjenta z COVID-19 może dojść do nasilenia bądź wystąpienia nowych objawów niewydolności serca. Dlatego bardzo istotne jest rozróżnienie objawów chorób. Pomocna może być tele-porada ze specjalistą lub lekarzem prowadzącym albo odniesienie aktualnych objawów do podobnych incydentów w przeszłości. Taka sytuacja może sugerować niewydolność serca. Jeśli jednak pojawiają się objawy grypopodobne, takie jak gorączka, dreszcze czy bóle mięśniowe, a pacjent miał w ostatnim czasie kontakt z osobą zakażoną, można podejrzewać COVID-19.

Co zrobić w przypadku, gdy kończą się leki zalecane przez kardiologa?
W czasie pandemii staramy się unikać kontaktu z innymi osobami oraz z personelem medycznym, jednak należy pamiętać, by w celu kontynuacji leczenia znaleźć sposób na uzyskanie recepty. Przeważnie należy kontynuować dotychczasowe leczenie kardiologiczne. Jest ono konieczne nie tylko ze względu na podstawową chorobę serca, ale także ryzyko poważnego przebiegu choroby COVID-19. Jeżeli zaistniała sytuacja braku leków, należy pamiętać, że istnieją dzisiaj formy telekonsultacji z lekarzem prowadzącym. W trakcie takiej tele-porady pacjent może uzyskać od lekarza e-receptę, którą zrealizuje w aptece.

Co zrobić, gdy ze względu na epidemię odroczono termin hospitalizacji do planowej diagnostyki kardiologicznej lub zabiegu kardiologicznego?
Pacjenci oczekujący na planową diagnostykę kardiologiczną lub zabiegi typu koronarografia, angioplastyka wieńcowa, wszczepienie stymulatora czy kardiowertera-defibrylatora serca, ablacja, u których ze względu na epidemię odroczono termin hospitalizacji, ale doszło u nich do nasilenia objawów, powinni kontaktować się z ośrodkiem kwalifikującym.

[ext] => Array ( [linked] => Array ( [49] => Array ( [id] => 49 [name] => Kardiolodzy apelują: Chroń życie, NIE #zostańwdomu z zawałem! [type_id] => 3 [group_id] => 0 [problem_id] => 0 [status_id] => 5 [author_id] => 0 [date_publish] => 2020-04-20 [hp_type] => 1 [hp_new] => 0 [lead] =>

[thumb] => resources/data/material/49/baner_covid_1_1.jpg [video] => [content] =>

W dobie epidemii SARS-CoV-2 liczba zabiegów kardiologii interwencyjnej spadła nawet o kilkadziesiąt procent. Jak podkreślają eksperci, nie wynika to z przyczyn klinicznych, a prawdopodobnie z obawy pacjentów przed zakażeniem koronawirusem w placówkach medycznych. Kardiolodzy podkreślają: zawał to wciąż śmiertelna choroba. Nie wolno czekać z wezwaniem pomocy! Polskie ośrodki są dobrze przygotowane, pacjenci są bezpieczni.

Zawał nie może czekać!

W Polsce rocznie stwierdza się około 40 tys. zawałów mięśnia sercowego i 30 tys. przypadków tak zwanej niestabilnej choroby wieńcowej leczonej zabiegowo w trybie pilnym. Śmiertelność w przypadku nieleczonego ostrego zawału serca z uniesieniem odcinka ST (STEMI) wynosi około 40 procent, a w przypadku zawału leczonego za pomocą procedur pierwotnej angioplastyki wieńcowej – 3,5-5 procent, czyli ośmiokrotnie mniej.

– Liczba nagłych incydentów sercowo-naczyniowych nie spadła nagle w warunkach epidemii, ale właśnie w trakcie epidemii obserwujemy niepokojący spadek liczby zgłaszających się po pomoc pacjentów. Według wyników ankiety, przeprowadzonej w dziesięciu polskich ośrodkach, liczba wykonywanych przezskórnych interwencji wieńcowych (percutaneous coronary interventions – PCI) - zabiegów kardiologii interwencyjnej stosowanych w ostrym zawale serca (STEMI i NSTEMI), zaledwie w ciągu ostatniego miesiąca spadła o 25 procent. To sytuacja groźna dla zdrowia i życia chorych. Apelujemy, by z objawami ostrych incydentów kardiologicznych niezwłocznie zgłaszać się po pomoc. Niezależnie od tego, czy podejrzewacie Państwo u siebie zakażenie koronawirusem, czy też nie. Szpitale dyżurują, są przygotowane na każdy wariant, pomoc zostanie Wam udzielona – zaznacza prof. Adam Witkowski, kierownik Kliniki Kardiologii i Angiologii Interwencyjnej Narodowego Instytutu Kardiologii w Warszawie, prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.

Pilne z pierwszeństwem

Prof. Stanisław Bartuś, kierownik Oddziału Klinicznego Kardiologii oraz Interwencji Sercowo-Naczyniowych Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie, przewodniczący Asocjacji Interwencji Sercowo-Naczyniowych Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego podkreśla, że w karetkach pogotowia, szpitalnych oddziałach ratunkowych, oddziałach kardiologii i pracowniach hemodynamicznych obecnie jest bezpiecznie.

– Jesteśmy dobrze przygotowani do przyjęcia każdego pacjenta i odpowiednio zabezpieczeni, zarówno przed zakażeniem personelu, jak i pacjentów – podkreśla prof. S. Bartuś.

Eksperci zwracają uwagę, że w placówkach, w których leczy się osoby z zawałem serca, wdrożono procedury chroniące przed wzajemnym zakażaniem się oczekujących na badania i terapie pacjentów.

– Pacjent, który ma zawał serca i zadzwoni na pogotowie, zostanie zabrany przez zespół karetki i przewieziony do szpitala. Zawał jest priorytetem, dlatego pacjent od razu zostanie zawieziony do pracowni hemodynamicznej w celu zastosowania pilnego leczenia interwencyjnego. Dla bezpieczeństwa pacjentów i personelu wszyscy chorzy są traktowani jako potencjalnie zakaźni, a od pacjenta z podejrzeniem infekcji SARS-COV-2 pobierany jest natychmiast wymaz do badań pod kątem zakażenia koronawirusem. Trwa to dosłownie 10 sekund. Do czasu uzyskania wyniku testu pacjent przebywa w specjalnym pomieszczeniu, pełniącym funkcję czasowej kwarantanny. Na badanie przy użyciu metody PCR trzeba poczekać 3-4 godziny, choć oczywiście zdarza się, że w niektórych szpitalach trwać to może dłużej. Najważniejsza procedura - angioplastyka - będzie jednak dawno przeprowadzona, a to jest najważniejsze! Dopiero po uzyskaniu ujemnego wyniku testu chory może zostać przeniesiony na oddział, gdzie znajdują się pacjenci bez infekcji. W przypadku potwierdzenia zakażenia, chory trafi na inny oddział, odpowiednio zabezpieczony i przygotowany do leczenia pacjentów z SARS-CoV-2. Liczymy na to, że już wkrótce będziemy mogli stosować jeszcze szybsze, wiarygodne testy u wszystkich przyjmowanych pacjentów – wyjaśnia prof. S. Bartuś.

Liczy się czas

Eksperci zwracają uwagę, że im szybciej od wystąpienia pierwszych objawów pacjent zgłosi się po pomoc, tym rokowania są lepsze. Jeśli ból nie mija po około 15-20 minutach, trzeba pilnie wezwać pomoc.

– Jeśli pojawia się ból w klatce piersiowej trwający dłużej niż 20-30 minut, zawsze trzeba podejrzewać zawał serca i należy zadzwonić po pomoc medyczną. Wytyczne Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego mówią, że w przypadku szybko podjętej interwencji, to jest w ciągu dwóch godzin od pierwszego kontaktu pacjenta z personelem medycznym, prawdopodobieństwo, że serce w wyniku zawału zostanie trwale uszkodzone, jest bardzo niewielkie. Z dumą możemy powiedzieć, że w Polsce zwykle udzielamy pacjentom pomocy w znacznie krótszym czasie. Nasza polska sieć kardiologii inwazyjnej, która zajmuje się leczeniem pilnych incydentów sercowo-naczyniowych, liczy 158 pracowni, działających w trybie 24 godzin na dobę przez siedem dni w tygodniu. Niezależnie od tego, czy akurat wypadają święta czy sylwester, na miejscu zawsze czuwa wykwalifikowany personel gotowy udzielić pomocy chorym z zawałem serca – mówi prof. S. Bartuś.

NIE #zostańwdomu z tymi objawami!

– Hasło #zostańwdomu jest uzasadnione w przypadku populacji ogólnej, ale nie w przypadku pacjentów cierpiących z powodu różnych schorzeń kardiologicznych. W ostrym zawale serca, ostrej zatorowości płucnej czy tętniaku rozwarstwiającym aorty zwłoka w podjęciu leczenia grozi ciężkimi powikłaniami a nawet zgonem. Co istotne, ryzyko wystąpienia groźnych powikłań jest w przypadku nagłych incydentów sercowo-naczyniowych znacznie większe niż w przypadku zakażenia koronawirusem – mówi prof. A. Witkowski.
Do objawów, które powinny skłonić do wezwania pilnej pomocy medycznej, należą: silny ból w klatce piersiowej, zwłaszcza promieniujący do ręki lub żuchwy, nasilenie cech niewydolności serca: silna duszność, uczucie braku powietrza, narastające obrzęki kończyn dolnych, wyjątkowo nasilone kołatania serca, utraty przytomności, omdlenia.

Nawet, jeśli silny ból w klatce piersiowej wystąpi pierwszy raz w życiu, nie wolno go bagatelizować. Trzeba pilnie wezwać karetkę lub z pomocą bliskich przyjechać do szpitala.

Co dalej po zawale?

Pilne leczenie w zawale serca jest istotne nie tylko ze względu na większą szanse na przeżycie, lecz także późniejszą jakość życia pacjenta.

Nawet, jeśli pacjent przeżyje nieleczony zawał serca, ostry incydent wieńcowy doprowadza zwykle do dużego uszkodzenia mięśnia sercowego. Oznacza to gorszą kurczliwość serca, co prowadzi do rozwinięcia niewydolności serca - schorzenia znacząco pogarszającego jakość życia pacjenta, trudnego w leczeniu i obarczonego dużą śmiertelnością. Pacjent z niewydolnością serca może skarżyć się między innymi na duszności, obrzęki płuc czy obrzęki kończyn dolnych. Jak podkreślają eksperci, często chory nie jest w stanie normalnie funkcjonować zawodowo i społecznie, jest regularnie hospitalizowany, przechodzi na rentę. To oznacza wykluczenie, ale także znaczące koszty - na poziomie budżetu gospodarstwa domowego, ale także systemu ochrony zdrowia i szerzej - gospodarki państwa.

Pacjentom, którzy otrzymają pilną pomoc w zawale serca, kardiolodzy rekomendują późniejsze regularne konsultacje kontrolne - w warunkach epidemii realizowane w ramach teleporadni i telerehabilitacji domowej.

[ext] => [topics] => Array ( [0] => 8 ) [one_url] => 49-kardiolodzy_apeluja_chron_zycie_nie_zostanwdomu_z_zawalem [url] => materialy/49-kardiolodzy_apeluja_chron_zycie_nie_zostanwdomu_z_zawalem [short_name] => Kardiolodzy apelują: Chroń życie, NIE #zostańwdomu... [date_publish_pl] => 20 kwietnia 2020 r. [status_name] => Aktywny [type_name] => Publikacje [type_data] => Array ( [id] => 3 [name] => Publikacje [ext] => Array ( [icon] => icon-publikacje [all_pageid] => 13 ) [url] => materialy/publikacje ) [problem_data] => [group_data] => [author_name] => [author_data] => [topics_data] => Array ( [8] => Array ( [id] => 8 [name] => pacjenci [ext] => [one_url] => 8-pacjenci [url] => materialy/tematy/8-pacjenci ) ) [artykuly] => Array ( ) [uczestnikow] => 0 ) [54] => Array ( [id] => 54 [name] => Udar niedokrwienny: klucz to optymalna diagnostyka i skuteczna prewencja [type_id] => 3 [group_id] => 0 [problem_id] => 0 [status_id] => 5 [author_id] => 0 [date_publish] => 2020-04-02 [hp_type] => 0 [hp_new] => 0 [lead] =>

[thumb] => resources/data/material/54/baner_5_1.jpg [video] => [content] =>

W Polsce odnotowuje się około 90 tys. udarów niedokrwiennych rocznie. To 85% wszystkich przypadków udarów. Aż u 10% pacjentów udar pojawia się po raz kolejny. Czy da się zapobiec groźnym dla życia i sprawności pacjentów nawrotom? – Kluczem jest optymalna diagnostyka i skuteczna prewencja, dobrana do pierwotnych przyczyn udaru – mówi dr. hab. n. med. Andrzej Przybylski, prof. Uniwersytetu Rzeszowskiego, kierownik Kliniki Kardiologii z Pododdziałem Ostrych Zespołów Wieńcowych w Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim Nr 2 im. Św. Jadwigi Królowej w Rzeszowie, przewodniczący Sekcji Rytmu Serca Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.

Panie Profesorze, czym jest udar kardiogenny i jak powstaje?

Wśród przyczyn udaru na tle kardiologicznym należy wymienić przede wszystkim migotanie przedsionków, arytmię polegającą na nieskoordynowanej pracy przedsionków i zaleganiu w nich krwi, co prowadzi do jej wykrzepiania i powstawania skrzeplin. To najczęstsza przyczyna udarów kardiogennych, które uznawane są także za najgorzej rokujące: ryzyko zgonu u chorych po udarze spowodowanym migotaniem przedsionków wynosi 20-25% w ciągu pierwszych 30 dni, a około 40% chorych, którzy przeżyją udar, ma znaczne deficyty neurologiczne.

Inne przyczyny udarów na tle sercowo-naczyniowym to także wady zastawkowe, sztuczne zastawki czy owrzodzenia miażdżycowe dużych naczyń. Jednocześnie nawet w 30 procentach przypadków nie można stwierdzić przyczyny udaru. Jednak niezależnie od tego, dlaczego powstała, wytworzona skrzeplina może trafić do naczyń krwionośnych, a później do ośrodkowego układu nerwowego. Kiedy przemieszczający się skrzep zamknie dużą tętnicę, mamy do czynienia z udarem mózgu.

Czy można skutecznie zapobiegać udarom?

W profilaktyce udaru kluczowa jest dbałość o ogólny stan zdrowia: kontrola masy ciała, zdrowe odżywianie i nawadnianie się, codzienna porcja ruchu (w aktualnej sytuacji epidemiologicznej pomocna będzie choćby lekka gimnastyka w warunkach domowych czy krótkie spacery), rezygnacja z alkoholu i wyrobów tytoniowych, prawidłowa higiena zębów i dziąseł. Udarem na tle migotania przedsionków najbardziej zagrożone są osoby w wieku podeszłym. W ich przypadku ważna jest dodatkowo systematyczna kontrola pulsu. Prawidłowe średnie wartości pulsu dla różnych grup wiekowych można sprawdzic na stronie Sekcji Rytmu Serca Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.

Udar mózgu nawraca nawet u 10 procent pacjentów. Czy można temu zapobiec?

Kluczem jest profilaktyka wtórna, to jest optymalna diagnostyka kardiologiczna, dobrana do indywidualnych potrzeb każdego pacjenta i działania mające na celu wyeliminowanie przyczyn zagrożenia oraz innych czynników ryzyka, takich jak na przykład nadciśnienie tętnicze czy cukrzyca. Badania wykazują, że nawet 15-30 procent udarów o nieustalonym pochodzeniu materiału zatorowego (skrzepliny) może być związane z niewykrytym migotaniem przedsionków. Pacjenci, u których potwierdzono migotanie przedsionków, znajdują się w grupie ryzyka powtórnego udaru. Co istotne, bez względu na związek czasowy rozwinięcia się arytmii i wystąpienia pierwszego udaru. W przypadku migotania przedsionków kluczowa jest więc skuteczna diagnostyka.

Aby potwierdzić bądź wykluczyć migotanie przedsionków stosuje się monitoring EKG?

Tak, przy czym należy zaznaczyć, że im dłużej monitorujemy pracę serca pacjenta, tym większa szansa, że znajdziemy arytmię i będziemy mogli skutecznie leczyć jej przyczyny.

Standardowo rytm pracy serca pacjenta monitoruje się od 48 do 72 godzin, jednak wiadomo, że im dłuższa jest obserwacja, tym wyższa jest wykrywalność zaburzeń rytmu serca. U pacjentów, u których monitorowano EKG przez 24 godziny, migotanie przedsionków wykrywano w około 3 procentach przypadków. Dla porównania u chorych, u których monitoring trwa kilka miesięcy, wykrywalność kształtuje się na poziomie nawet 30 procent. To kolosalna różnica. Aby osiągnąć skuteczność diagnostyczną na takim - lub wyższym - poziomie, powinniśmy prowadzić monitoring EKG pacjentów przy pomocy rejestratorów arytmii. Istnieją modele zewnętrzne i wszczepialne. To technologia pomocna zwłaszcza w przypadku diagnostyki pacjentów o niewyjaśnionej etiologii udaru.

Jakie działania podejmuje się w przypadku prewencji wtórnej niedokrwiennego udaru mózgu?

Standardowa profilaktyka udaru niedokrwiennego mózgu przewiduje zastosowanie leków przeciwpłytkowych i statyn. U pacjentów z dużym zwężeniem tętnic domózgowych wykonuje się operacyjne udrożnianie tętnic lub zakłada się stenty. U pacjentów z migotaniem przedsionków włącza się leki przeciwkrzepliwe, w określonych sytuacjach wykonuje zabieg ablacji podłoża arytmii. U pozostałych pacjentów po przebytym udarze niedokrwiennym mózgu stosuje się kwas acetylosalicylowy.

Kardiolodzy z ośrodków z całej Polski zwracają uwagę na pustoszejące oddziały kardiologiczne. Wielu pacjentów zadaje sobie pytanie, czy w dobie epidemii SARS-CoV-2 w razie konieczności pomoc zostanie im udzielona, a jeśli tak - gdzie i kiedy?

W niektórych ośrodkach w Polsce liczba zgłoszeń w przypadku nagłych incydentów sercowo-naczyniowych spadła nawet o kilkadziesiąt procent. Nie ma to jednak uzasadnienia medycznego. Warto, by wszyscy pacjenci wiedzieli, że osoby wymagające pilnej interwencji medycznej nie zostaną bez pomocy. Leczenie stosowane w przypadku zawału serca lub udaru mózgu jest prowadzone bez zmian – można i trzeba się po nie zgłaszać!

Spóźniona pomoc w udarze to realna perspektywa kalectwa (niedowładu, paraliżu) lub nawet śmierci. Jednocześnie leczenie, zastosowane do 90 minut od wystąpienia udaru, pozwala na powrót do pełnej sprawności jednego z czworga chorych. Czas udzielenia pomocy jest więc kluczowy dla zdrowia i sprawności pacjenta. Apelujemy: jeśli zaobserwują Państwo niepokojące objawy u swoich bliskich, takie jak: ból po jednej stronie twarzy i/ lub po jednej stronie ciała, rozmazany obraz, problemy z oddychaniem, mdłości i wymioty, zawroty głowy, problemy z mówieniem, dezorientacja i ekstremalne zmęczenie, nie zwlekajcie z wezwaniem pogotowia!

Autor: Marta Sułkowska

[ext] => [topics] => Array ( [0] => 8 ) [one_url] => 54-udar_niedokrwiennyklucz_to_optymalna_diagnostyka_i_skuteczna_prewencja [url] => materialy/54-udar_niedokrwiennyklucz_to_optymalna_diagnostyka_i_skuteczna_prewencja [short_name] => Udar niedokrwienny: klucz to optymalna diagnostyka... [date_publish_pl] => 2 kwietnia 2020 r. [status_name] => Aktywny [type_name] => Publikacje [type_data] => Array ( [id] => 3 [name] => Publikacje [ext] => Array ( [icon] => icon-publikacje [all_pageid] => 13 ) [url] => materialy/publikacje ) [problem_data] => [group_data] => [author_name] => [author_data] => [topics_data] => Array ( [8] => Array ( [id] => 8 [name] => pacjenci [ext] => [one_url] => 8-pacjenci [url] => materialy/tematy/8-pacjenci ) ) [artykuly] => Array ( ) [uczestnikow] => 0 ) [52] => Array ( [id] => 52 [name] => Żyć dłużej i lepiej – 5 zaleceń dla „sercowców” [type_id] => 3 [group_id] => 0 [problem_id] => 0 [status_id] => 5 [author_id] => 0 [date_publish] => 2020-02-28 [hp_type] => 0 [hp_new] => 0 [lead] =>

[thumb] => resources/data/material/52/baner_4_1.jpg [video] => [content] =>

Pacjenci ze zdiagnozowanymi schorzeniami układu sercowo-naczyniowego mogą żyć dłużej. Receptą jest zdrowy styl życia, odpowiedzialność i stosowanie się do zaleceń lekarzy – przekonuje dr hab. med. Paweł Balsam z Kliniki Kardiologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, ekspert Sekcji Rytmu Serca Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.

Kanapa – twój wróg!

Podstawą piramidy żywienia, opracowanej przez Instytut Żywności i Żywienia, jest ruch1. W zaleceniach w graficznej formie przedstawiono powszechnie dostępne aktywności, odpowiednie nawet dla pacjentów kardiologicznych: spacery, nordic walking, pływanie i jazdę na rowerze.

Nie chodzi o wyczynowe uprawianie sportu, który jest zresztą niewskazany dla większości pacjentów ze stwierdzonymi schorzeniami układu sercowo-naczyniowego. Chodzi o codzienną aktywność: spacer do sklepu zamiast podróży autem, spokojną pracę w ogrodzie, przechadzkę z psem, parkowanie w centrum handlowym dalej od wejścia, wysiadanie z autobusu przystanek wcześniej i spacer. Takie z pozoru drobne czynności pomagają zapobiegać skutkom siedzącego trybu życia: korzystnie wpływają na układ krążenia, wspomagają wydolność organizmu, regulują ciśnienie krwi, pomagają zapobiegać cukrzycy, otyłości, nowotworom i depresji.

Co z popularnym zaleceniem wykonania 10 000 kroków dziennie? To szacunkowa wartość optymalna, jednak warto pamiętać, że każdy z nas jest inny i na przykład dla pacjentów z niewydolnością serca zbyt forsowne spacery nie będą wskazane. Warto skonsultować swój plan aktywności z lekarzem prowadzącym i wybrać idealną dla siebie opcję.

Jedz mądrze i nie pal!

Dla utrzymania dobrego stanu zdrowia ogromne znaczenie ma dieta, choć samo słowo „dieta” może być mylące. Pod pojęciem zdrowej diety rozumiemy nie głodzenie się, tylko dobrą jakość posiłków, zdrowy sposób jedzenia i rozsądny bilans kaloryczny. Ideałem jest spożywanie 4-5 mniejszych porcji i przerwy pomiędzy poszczególnymi posiłkami. Organizm musi mieć czas na ich strawienie. Znaczenie ma także to, jak jemy: telewizja, tablet czy gazeta nie są dobrym towarzystwem. Warto skupić się na jedzeniu, delektować posiłkiem, dokładnie przeżuwać każdy kęs. To także sprytny sposób na ograniczenie ilości zjadanego pokarmu. Bardzo ważne, żeby w każdym posiłku w ciągu dnia były warzywa i/lub owoce. Należy ograniczyć czerwone mięso do 1-2 porcji na tydzień. Bardzo dobrze na serce działają ryby słonowodne.

O szkodliwości palenia papierosów wiadomo od dawna, ale warto dodać, że niebezpieczne dla zdrowia są także tak zwane e-papierosy. Najnowsze dane potwierdzają, że w ich przypadku nie można mówić o zdrowym zamienniku papierosów tradycyjnych2. Trwają badania nad przypadkami chorób płuc stwierdzonymi u użytkowników elektronicznych papierosów.

Ważny przegląd

Każdy kierowca dba o swój samochód. Warto nauczyć się tak samo dbać o regularny przegląd własnego organizmu. Zalecany panel badań profilaktycznych zależy między innymi od wieku, stwierdzonych schorzeń i wywiadu rodzinnego. Ogólne wytyczne można znaleźć między innymi na stronie Polskiej Unii Onkologii3. Pacjenci ze stwierdzonymi schorzeniami przewlekłymi powinni wykonywać badania zgodnie z zaleceniami lekarza prowadzącego.

Dodatkowo warto sprawdzać aktualną listę programów profilaktycznych, w ramach których można skorzystać między innymi z: darmowej mammografii, cytologii, profilaktyki chorób odtytoniowych czy układu krążenia. Opis programów jest dostępny na stronie Narodowego Funduszu Zdrowia4. Im wcześniej wykryte zmiany, tym lepsze efekty leczenia. Dla przykładu: migotanie przedsionków to arytmia, która niewykryta lub nieleczona prowadzi do udaru niedokrwiennego mózgu. Skutkiem udaru może być kalectwo bądź śmierć. 20% chorych umiera w ciągu 30 dni od udaru! Wczesna diagnostyka pozwala na zastosowanie leczenia, które pozwala zapobiec groźnym incydentom. Eksperci Sekcji Rytmu Serca Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego przekonują, że na początek warto samodzielnie regularnie mierzyć puls – zwłaszcza w przypadku osób po 65-tym roku życia5. To bardzo prosta czynność, której można się nauczyć od lekarza rodzinnego.

Ja, pacjent

Klinicyści zwracają uwagę, że najlepsze efekty leczenia osiąga się wtedy, kiedy pacjent jest w pełni zaangażowany w terapię. Pierwszy krok do sukcesu to wzięcie odpowiedzialności za swoje zdrowie. Pacjent, któremu zależy na jak najlepszym zdrowiu i samopoczuciu, będzie stosował się do zaleceń, dbał o zdrową dietę, codzienną aktywność fizyczną, przyjmował zalecone leki.

Według danych konsultanta krajowego w dziedzinie kardiologii, w ciągu pierwszego roku po przebytym zawale serca umiera co piąty pacjent, po pięciu latach, z uwzględnieniem chorych, którzy zmarli przed dotarciem do szpitala, nie żyje już co drugi. Jak wskazuje Polskie Towarzystwo Kardiologiczne, problemem jest stosowanie się pacjentów do zaleceń lekarzy w trakcie tygodni i miesięcy po przebytym zawale. Pacjent może pomyśleć: skoro po kilku dniach czuję się już lepiej, nie potrzebuję leków. Taka postawa może kosztować życie! Warto zaufać lekarzowi i przyjmować zaleconą terapię regularnie, zgodnie ze wskazaniami. Znaczenie mają pory przyjmowania leków, to, czym je popijamy, czy nie łączymy ich z innymi preparatami, które mogą wejść z lekiem w potencjalnie groźną interakcję. Plan terapii warto dokładnie omówić z lekarzem.

 Twoje wsparcie

Dla dobrej jakości życia i lepszych efektów leczenia istotne jest emocjonalne wsparcie. Bliskie relacje z rodziną i przyjaciółmi pozwolą zachować równowagę psychiczną i dzielić się emocjami. W przypadku pacjentów z chorobami przewlekłymi zaleca się zaangażowanie w działalność organizacji zrzeszających pacjentów, branie udziału w organizowanych przez nie warsztatach i spotkaniach edukacyjnych. Możliwość podzielenia się swoimi spostrzeżeniami dotyczącymi stylu życia albo choroby z kimś, kto zmaga się z tym samym wyzwaniem, jest nie do przecenienia. Warto wzajemnie się wspierać, podnosić na duchu, dzielić drobnymi radościami – tak pracujemy na lepsze zdrowie i samopoczucie.

Dłuższemu i lepszej jakości życiu służą także pasje. Opieka nad ukochanym pupilem poprawia nastrój, uspokaja, obniża ciśnienie krwi, a jednocześnie jest powodem do spacerów tak potrzebnych dla naszego serca. Nauka języków obcych pomaga zachować sprawność mózgu, taniec lub majsterkowanie sprawią, że wyrazimy się kreatywnie i zadbamy o sprawność ciała. Warto interesować się nowinkami, wypróbowywać nowe przepisy kulinarne, odwiedzać nowe miejsca, wprowadzać do codziennej rutyny najmniejsze nawet zmiany. Ważny jest odpoczynek. Na sen i rekreację nie można patrzeć jak na czas stracony – to najlepsza inwestycja w dobrą kondycję i samopoczucie. Recepta na zdrowie? Zdrowy styl życia, rozsądek i  nielimitowana radość z życia – podsumowuje dr hab. med. Paweł Balsam.

Autor: Marta Sułkowska

 

1 http://www.izz.waw.pl/zasady-prawidowego-ywienia

2 https://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736(19)32277-9/fulltext#articleInformation

3 http://www.puo.pl/aktualnosci/kalendarz-badan-profilaktycznych

4 https://www.nfz.gov.pl/dla-pacjenta/programy-profilaktyczne/

5 http://www.rytmserca.ptkardio.pl/resources/data/forms/dane_pacjenta/37/zmierz_rodzicom_puls_informacja_prasowa.pdf

[ext] => [topics] => Array ( [0] => 8 ) [one_url] => 52-zyc_dluzej_i_lepiej__5_zalecen_dla_sercowcow [url] => materialy/52-zyc_dluzej_i_lepiej__5_zalecen_dla_sercowcow [short_name] => Żyć dłużej i lepiej – 5 zaleceń dla „sercowców” [date_publish_pl] => 28 lutego 2020 r. [status_name] => Aktywny [type_name] => Publikacje [type_data] => Array ( [id] => 3 [name] => Publikacje [ext] => Array ( [icon] => icon-publikacje [all_pageid] => 13 ) [url] => materialy/publikacje ) [problem_data] => [group_data] => [author_name] => [author_data] => [topics_data] => Array ( [8] => Array ( [id] => 8 [name] => pacjenci [ext] => [one_url] => 8-pacjenci [url] => materialy/tematy/8-pacjenci ) ) [artykuly] => Array ( ) [uczestnikow] => 0 ) [53] => Array ( [id] => 53 [name] => Zgoda pacjenta - to warto wiedzieć [type_id] => 3 [group_id] => 0 [problem_id] => 0 [status_id] => 5 [author_id] => 0 [date_publish] => 2020-01-31 [hp_type] => 0 [hp_new] => 0 [lead] =>

[thumb] => resources/data/material/53/baner_3_1.jpg [video] => [content] =>

Czym jest zgoda na wykonanie procedury medycznej i w jaki sposób może poprawiać wyniki leczenia, mówi dr Piotr Lodziński z Kliniki Kardiologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, ekspert Sekcji Rytmu Serca Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.

Regulowana prawnie

Zgoda pacjenta, czyli zgoda na przeprowadzenia badania, zabiegu lub innej procedury medycznej, jest aktem ściśle regulowanym. Podstawę prawną zgody pacjenta na przeprowadzenie procedury medycznej tworzy wiele aktów: Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej, Kodeks Etyki Lekarskiej, Konwencja o ochronie praw człowieka i godności istoty ludzkiej wobec zastosowań biologii i medycyny, Ustawa o zawodach lekarza i lekarza dentysty, Ustawa o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta1.

Procedury medyczne wiążą się bezpośrednio ze zdrowiem i życiem człowieka, dlatego muszą być w pełni regulowane, nie ma tu miejsca na nieścisłości czy indywidualne interpretacje – mówi dr Piotr Lodziński z Kliniki Kardiologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, ekspert Sekcji Rytmu Serca Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.

Zgoda na wykonanie procedury medycznej służy uświadomieniu pacjenta co do przygotowania, przebiegu, ryzyka i oczekiwanych efektów proponowanego badania i terapii, reguluje też kwestie odpowiedzialności z nimi związane. Eksperci wskazują dodatkowo na wartość kliniczną tego aktu.

Zgoda pacjenta jest niezmiernie istotnym narzędziem, ważnym zarówno dla pacjenta, jak i dla systemu ochrony zdrowia. Pozwala nie tylko uporządkować i uregulować procedurę, ale także pomóc pacjentowi lepiej przygotować się do badania i terapii, a lekarzowi dostarczyć wiele cennych informacji. Dzięki niej możemy precyzyjnie ustalić z pacjentem przebieg całej ścieżki diagnostyczno-terapeutycznej. Przez to cały proces leczenia przebiega sprawniej – mówi dr Piotr Lodziński.

Kluczowe wywiady

Jak przyznają eksperci, zdarza się, że pacjenci podczas wizyty w gabinecie lekarskim nie wspominają o istotnych objawach, przebytych w przeszłości zabiegach, czy stwierdzonych już schorzeniach. Jak mówią lekarze, nie wynika to ze złej woli pacjenta, ale raczej z ograniczonego czasu wizyty i jej charakteru.

W trakcie rozmowy z lekarzem pacjenci skupiają się na najistotniejszym z ich punktu widzenia wątku, a inny, być może równie istotny, może umknąć. Przekazany pacjentowi formularz zgody pozwala uporządkować myśli i spokojnie przypomnieć sobie wszystkie ważne informacje. Dzięki temu lekarz dysponuje kompletem danych, na podstawie których jest w stanie zaproponować pacjentowi bezpieczną i skuteczną diagnostykę i terapię – mówi dr Piotr Lodziński.

Oprócz dokładnego wywiadu równie istotna jest dokumentacja z przeszłości, czyli ostatnie wyniki badań i wypisy ze szpitala. Archiwalne wyniki i zalecenia pozwalają lekarzowi na szybsze i pewniejsze postawienie diagnozy oraz dobór odpowiedniej - najlepszej dla danego pacjenta - metody leczenia. Dostarczenie wyników wykonanych już badań może również skrócić czas do rozpoznania oraz podjęcia decyzji o wyborze postępowania.

Mniej powikłań

Dr Piotr Lodziński zwraca uwagę, że pacjent, który dokładnie zapozna się ze zgodą na wykonanie procedury medycznej oraz towarzyszącą jej informacją o przygotowaniu i przebiegu procedury, jest lepiej poinformowany, spokojniejszy i chętnie współpracuje z personelem szpitala. Okazuje się, że dobre przygotowanie do badania czy zabiegu pozwala także w większym stopniu zapobiegać powikłaniom.

W przypadku procedur kardiologicznych, na przykład zabiegu ablacji stosowanej w terapii zaburzeń rytmu serca, dzięki rzetelnej informacji pacjenci z dużym prawdopodobieństwem wiedzą, jak długo pozostaną w szpitalu, jak wygląda przygotowanie do badania, jak przebiega sam zabieg, na co zwrócić uwagę po jego zakończeniu i wreszcie, jak dbać o siebie po wyjściu ze szpitala. Dzięki temu pacjent wie, że w ciągu najbliższych kilku tygodni powinien ograniczyć wysiłek fizyczny oraz unikać sytuacji, które mogą prowadzić do wystąpienia   powikłań po zabiegu – mówi dr Piotr Lodziński.

Warto pytać

W poszukiwaniu informacji warto także notować wszelkie wątpliwości, by podczas wizyty omówić je z lekarzem. Notatki sprawią, że nie zapomnimy o ważnych pytaniach.

Pacjenci i ich bliscy, którzy są zainteresowanymi dodatkowymi informacjami o schorzeniu, badaniu i leczeniu, często szukają wiadomości w internecie. Zdaniem dr. Piotra Lodzińskiego nie ma w tym nic złego, pod warunkiem, że informacje pochodzą ze zweryfikowanych źródeł.

Z moich doświadczeń wynika, że niesprawdzone przez ekspertów artykuły dostarczające pacjentom nierzetelnych informacji, mogą wprowadzić w błąd, niepotrzebnie przestraszyć, a tym samym zamiast pomóc - zaszkodzić. Dobrym rozwiązaniem jest szukanie informacji w serwisach towarzystw naukowych i organizacji działających na rzecz pacjentów, które opracowują poradniki i informatory we współpracy z ekspertami. W domowym zaciszu i w dogodnym czasie można zapoznać się z informacjami na temat profilaktyki, diagnostyki i leczenia. Polskie Towarzystwo Kardiologiczne przygotowało dla pacjentów z chorobami układu sercowo-naczyniowego trzy serwisy: „CO (dalej) PO ZAWALE?”, „Arytmia grozi udarem” i „Słabe Serce”. To rzetelne i wartościowe źródła informacji, które pomagają pacjentom lepiej stosować się do zaleceń i przez to osiągać lepsze wyniki terapii – mówi dr Piotr Lodziński.

 

Ważne adresy:

CO (dalej) PO ZAWALE?  www.copozawale.pl

Słabe serce www.slabeserce.pl

Arytmia grozi udarem arytmiagroziudarem.pl

 

Autor: Marta Sułkowska

 

1 http://www.oil.org.pl/res/img/img/oil/oil54/komunikaty/zgoda.pdf

[ext] => [topics] => Array ( [0] => 8 ) [one_url] => 53-zgoda_pacjenta_to_warto_wiedziec [url] => materialy/53-zgoda_pacjenta_to_warto_wiedziec [short_name] => Zgoda pacjenta - to warto wiedzieć [date_publish_pl] => 31 stycznia 2020 r. [status_name] => Aktywny [type_name] => Publikacje [type_data] => Array ( [id] => 3 [name] => Publikacje [ext] => Array ( [icon] => icon-publikacje [all_pageid] => 13 ) [url] => materialy/publikacje ) [problem_data] => [group_data] => [author_name] => [author_data] => [topics_data] => Array ( [8] => Array ( [id] => 8 [name] => pacjenci [ext] => [one_url] => 8-pacjenci [url] => materialy/tematy/8-pacjenci ) ) [artykuly] => Array ( ) [uczestnikow] => 0 ) [46] => Array ( [id] => 46 [name] => Telemonitoring z połączeniem Bluetooth i aplikacją na smartfona [type_id] => 3 [group_id] => 0 [problem_id] => 6 [status_id] => 5 [author_id] => 0 [date_publish] => 2018-10-11 [hp_type] => 0 [hp_new] => 0 [lead] =>

[thumb] => resources/data/material/46/telemonitoring3_1.jpg [video] => [content] =>

Jedną z nowości z zakresu telemedycyny, która została zaprezentowana podczas kongresu Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego jest aplikacja na smartfona dla pacjentów posiadających system telemetryczny do kontroli wszczepialnych urządzeń do elektroterapii serca (ang. cardiac implantable electronic devices – CIED). Wyposażony w powyższą aplikację system do telemonitorimngu umożliwia kontrolę CIED na odległość oraz automatycznie przekazuje informacje dotyczące parametrów urządzenia, jego dysfunkcji bądź arytmii wysyłając dane przez Bluetooth.

Unowocześniony system umożliwia znaczną redukcję kosztów leczenia obciążających system ochrony zdrowia. Z kolei transmisja danych przez pacjenta jest możliwa w każdym miejscu z zasięgiem internetu. Jego wartą podkreślenia zaletą jest znacznie zoptymalizowana współpraca z pacjentem dzięki aplikacji potwierdzającej każdorazowo prawidłowo przeprowadzoną transmisję danych. Kolejnym korzystnym aspektem systemu jest potwierdzone przez producenta bezpieczeństwo systemu informatycznego, ponieważ smartfon nie zapisuje i nie przechowuje diagnostycznych danych od pacjenta.

Podsumowując, powyższy system stanowi przydatne narzędzie umożliwiające identyfikację pacjentów z istotnymi klinicznie zdarzeniami. Szczególnymi zaletami niniejszego systemu wydają się: redukcja liczby wielokrotnie powtarzanych transmisji wynikająca z niepewności pacjentów czy prawidłowo je wysłali oraz lepszy poziom współpracy z pacjentami, dzięki informacjom dostarczanym im przez aplikację.

[ext] => [topics] => Array ( [0] => 9 ) [one_url] => 46-telemonitoring_z_polaczeniem_bluetooth_i_aplikacja_na_smartfona [url] => materialy/46-telemonitoring_z_polaczeniem_bluetooth_i_aplikacja_na_smartfona [short_name] => Telemonitoring z połączeniem Bluetooth i aplikacją... [date_publish_pl] => 11 października 2018 r. [status_name] => Aktywny [type_name] => Publikacje [type_data] => Array ( [id] => 3 [name] => Publikacje [ext] => Array ( [icon] => icon-publikacje [all_pageid] => 13 ) [url] => materialy/publikacje ) [problem_data] => Array ( [id] => 6 [name] => Program edukacyjny dla lekarzy "Co nowego w elektroterapii? I nie tylko" [name_short] => "Co nowego w elektroterapii? I nie tylko" [lead] =>

[content] =>

Zaburzenia rytmu serca stanowią obecnie jeden z najpoważniejszych problemów, z jakimi spotyka się współczesny kardiolog. Jednocześnie postęp technologiczny w tej dziedzinie jest niezwykły, a nowe rozwiązania pozwalają na efektywne zabiegowe leczenie coraz szerszej grupy chorych.

Program edukacyjny „Co nowego w elektroterapii? I nie tylko” to miejsce pozwalające omówić nowości technologiczne w elektroterapii, które pojawiły się wczoraj, zaczynają być stosowane dziś, a także te, które będziemy mogli wdrożyć w naszej codziennej praktyce klinicznej jutro.

[domain] => nowosciwelektroterapii.faktymedyczne.pl [ext] => Array ( [banner] =>

) [one_url] => 6-program_edukacyjny_dla_lekarzy_co_nowego_w_elektroterapii_i_nie_tylko [url] => materialy/problemy/6-program_edukacyjny_dla_lekarzy_co_nowego_w_elektroterapii_i_nie_tylko ) [group_data] => [author_name] => [author_data] => [topics_data] => Array ( [9] => Array ( [id] => 9 [name] => elektroterapia [ext] => [one_url] => 9-elektroterapia [url] => materialy/tematy/9-elektroterapia ) ) [artykuly] => Array ( ) [uczestnikow] => 0 ) ) ) [topics] => Array ( [0] => 8 ) [one_url] => 50-koronawirus_i_covid19_a_choroby_ukladu_sercowonaczyniowego_pytania_i_odpowiedzi_qa__poradnik_dla_pacjentow [url] => materialy/50-koronawirus_i_covid19_a_choroby_ukladu_sercowonaczyniowego_pytania_i_odpowiedzi_qa__poradnik_dla_pacjentow [short_name] => Koronawirus i COVID-19, a choroby układu sercowo-n... [date_publish_pl] => 20 kwietnia 2020 r. [status_name] => Aktywny [type_name] => Publikacje [type_data] => Array ( [id] => 3 [name] => Publikacje [ext] => Array ( [icon] => icon-publikacje [all_pageid] => 13 ) [url] => materialy/publikacje ) [problem_data] => [group_data] => [author_name] => [author_data] => [topics_data] => Array ( [8] => Array ( [id] => 8 [name] => pacjenci [ext] => [one_url] => 8-pacjenci [url] => materialy/tematy/8-pacjenci ) ) [artykuly] => Array ( ) [uczestnikow] => 0 [logotypy] => Array ( ) [pliki] => Array ( ) [subpage_name] => Koronawirus i COVID-19, a choroby układu sercowo-naczyniowego. Pytania i odpowiedzi (Q&A) – poradnik dla pacjentów [subpage_url] => 50-koronawirus_i_covid19_a_choroby_ukladu_sercowonaczyniowego_pytania_i_odpowiedzi_qa__poradnik_dla_pacjentow )
Publikacje

Koronawirus i COVID-19, a choroby układu sercowo-naczyniowego. Pytania i odpowiedzi (Q&A) – poradnik dla pacjentów

Tematyka: pacjenci

20 kwietnia 2020 r.

Czym jest koronawirus wywołujący chorobę COVID 19 i jakie mogą być objawy?
Koronawirus zawdzięcza nazwę swojej charakterystycznej budowie. Koronawirus SARS Cov-2 wywołuje chorobę COVID-19, która jest zespołem objawów. Objawy mogą być złożone, a przebieg choroby może być od bezobjawowego, przez łagodny aż do ciężkiego, włącznie ze śmiercią. W przebiegu choroby COVID-19 dominują objawy ze strony układu oddechowego podobne do grypy, jednak możliwe są również objawy z innych narządów, np.: niewydolność serca, zatrzymanie krążenia, zaburzenia rytmu, niedokrwienie serca lub sepsa.

Jakie mogą być objawy sercowe ciężkiego przebiegu COVID-19?
Oprócz objawów ze strony układu oddechowego, np. niewydolności oddechowej w przebiegu wirusowego zapalenia płuc, ale także mogą wystąpić powikłania sercowe. Te najcięższe to: hipotonia, czyli niskie ciśnienie tętnicze, zaburzenia rytmu serca, zatrzymanie krążenia, zapalenie mięśnia sercowego, niewydolność serca czy zgon z przyczyn sercowo-naczyniowych.

Czy mając chorobę serca jestem bardziej narażony na zakażenie koronawirusem?
Wydaje się, że ryzyko zakażenia może być większe. Jest ono związane głównie z przebywaniem z osobą zakażoną, jednakże są pewne przesłanki wskazujące na to, że osoby o słabszej odporności, np. pacjenci z cukrzycą czy chorobami serca, jak nadciśnienie tętnicze, czy niewydolność serca mogą być bardziej wrażliwi na zakażenie koronawirusem. Ryzyko zakażenia koronawirusem i jego powikłania są na pewno większe u pacjentów starszych.

Czy mając chorobę serca dotyczy mnie większe ryzyko ciężkiego przebiegu choroby COVID-19?
Tak. Są jednoznaczne dane wskazujące na to, że osób, u których występują choroby przewlekłe, w tym choroby sercowo-naczyniowe takie, jak: nadciśnienie tętnicze, niewydolność serca czy choroba wieńcowa, dotyczy większe ryzyko ciężkiego przebiegu COVID-19.

Jakie inne czynniki predysponują do ciężkiego przebiegu COVID-19?
Oprócz sercowo-naczyniowych, inne czynniki ryzyka oraz choroby współistniejące predysponują do ciężkiego przebiegu choroby COVID-19. Są to przede wszystkim zaawansowany wiek, ale również współistniejące czynniki ryzyka, choroby płuc, jak np.: przewlekła obturacyjna choroba płuc, cukrzyca, choroby nowotworowe, zaawansowane wyniszczenie organizmu czy przewlekłe przyjmowanie niektórych leków, np.: leków immunosupresyjnych, które bezpośrednio wpływają na odporność organizmu.

Czy w sytuacji pandemii koronawirusa lub wystąpienia objawów choroby COVID-19 należy modyfikować przyjmowane leki „na serce”?
W większości sytuacji zaleca się kontynuację dotychczasowego leczenia. Co więcej, bardzo istotne – w kontekście ryzyka ciężkiego przebiegu COVID-19 – ma prawidłowe wyrównanie objawów klinicznych i parametrów układu sercowo-naczyniowego. Pacjent powinien w odpowiedni sposób monitorować wartości ciśnienia tętniczego i tętna, leczyć objawy niewydolności serca, przyjmować leki po przebytym zawale serca, przyjmować wcześniej zalecone leki rozrzedzające krew, jeśli miał do tego wskazania. Ogólne zalecenie mówi, by nie odstawiać i nie modyfikować przewlekłego leczenia kardiologicznego. W wybranych sytuacjach ciężkiego przebiegu COVID-19 mogą zaistnieć wskazania do przejściowego zmodyfikowania leczenia, ale taką decyzję podejmuje lekarz prowadzący.

Czy niektóre leki kardiologiczne mogą zwiększać ryzyko zakażenia koronawirusem i pogarszać przebieg choroby COVID-19?
Pomimo istniejących hipotez wskazujących na możliwy związek między zakażeniem koronawirusem a przyjmowaniem niektórych leków, stosowanych np. na nadciśnienie tętnicze, nie ma dziś dowodów, by jednoznacznie stwierdzić, że leki te zwiększają ryzyko zakażenia oraz ciężkość przebiegu choroby COVID-19.

Czy mając wcześniej przebyte choroby serca wtórnie do infekcji wirusowej, np. pogrypowe zapalenie mięśnia sercowego, dotyczy mnie większe ryzyko cięższego przebiegu COVID-19 i powikłań kardiologicznych?
Na chwilę obecną nie posiadamy danych potwierdzających jednoznacznie zwiększone ryzyko w tych przypadkach. Jednak, biorąc pod uwagę obserwacje analogicznych sytuacji zapaleń mięśnia sercowego wywołanych wirusem grypy, istnieje dodatkowe ryzyko zajęcia mięśnia sercowego przez koronawirus.

Jak koronawirus uszkadza układ sercowo-naczyniowy?
Niekorzystny wpływ koronawirusa na układ sercowo-naczyniowy jest wielokierunkowy. Może on wywołać zapalenie mięśnia sercowego lub nasilać niekorzystne procesy w organizmie, np. procesy zapalne. Może również aktywować układ neurohormonalny i przez to destabilizować układ krążenia, w wyniku czego może dojść do incydentów wieńcowych, zaburzeń rytmu serca czy ciężkiej niewydolności serca.

Czy infekcja koronawirusem i przebyta choroba COVID-19 mogą pozostawić trwałe „ślady” na mięśniu sercowym?
Na obecną chwilę ilość badań na ten temat jest ograniczona, jednak, biorąc pod uwagę doświadczenia z obserwacji pacjentów, u których odnotowano powikłania sercowo-naczyniowe po przebytej innej chorobie wirusowej, np. po wirusie grypy, czy u pacjentów, którzy przechodzili ciężkie zapalenie płuc, można założyć, że możliwe są trwałe zmiany w układzie sercowo-naczyniowym. Może to być np. rozwój dysfunkcji i niewydolności serca.

Czy, mając zaburzenia rytmu serca, występuje u mnie większe prawdopodobieństwo zakażenia koronawirusem i ryzyko ciężkiego przebiegu COVID-19?
Same zaburzenia rytmu raczej nie predysponują do zwiększonego ryzyka infekcji, jednak w przypadku zakażenia koronawirusem i wystąpienia choroby COVID-19 może dojść do przyspieszenia rytmu serca i – w wyniku tego nasilenia – pewnych form zaburzeń, np. częstszego występowania migotania przedsionków czy dodatkowych skurczów.
Wykazano, że niektóre leki stosowane w leczeniu COVID-19 mogą wpływać na rytm serca i powodować zaburzenia rytmu. Zjawisko to jest obecnie badane. W przypadku stosowania tych leków konieczny jest wzmożony nadzór, tj. zwiększenie częstości zapisu EKG i prawidłowej jego interpretacji przez lekarza. W przypadku nieprawidłowości w EKG dawkowanie lub stosowanie leków może być zmodyfikowane lub wstrzymane.

Czy leki stosowane w leczeniu COVID-19 mają wpływ na serce?
Leki stosowane u pacjentów w przebiegu COVID-19 mogą rzutować na funkcjonowanie układu sercowo-naczyniowego. Mogą nasilać pewne formy zaburzeń rytmu, włącznie z ostrymi arytmiami serca oraz ryzykiem zatrzymania krążenia. Są to głownie stosowane w leczeniu choroby COVID-19: leki przeciwmalaryczne i niektóre antybiotyki, które mogą wpływać na zmiany w zapisie EKG.

Czy w sytuacji pandemii koronawirusa powinienem poddawać się dostępnym szczepieniom?
WHO (World Health Organisation) jednoznacznie zaleca, by, pacjenci zwłaszcza z grupy ryzyka, a do takich należą pacjenci z przewlekłymi chorobami serca, poddawali się sezonowym szczepieniom przeciw grypie i pneumokokom. Szczepienie nie zapobiegnie infekcji, jednak może zmniejszyć nasilenie objawów choroby.

Jak powinienem się zachować w sytuacji wystąpienia niepokojących objawów sercowych?
W sytuacji, gdy w okresie pandemii u pacjenta pojawią się objawy kardiologiczne, np. silny ból w klatce piersiowej, który może być spowodowany zawałem serca lub nasilenie niewydolności serca (duszności, obrzęki kończyn dolnych), mimo ogólnych zaleceń, nie należy odwlekać kontaktu z personelem medycznym. Trzeba działać tak samo, jak w przypadku braku pandemii. Najlepiej zapewnić pacjentowi pomoc doraźną, np. pogotowia ratunkowego, którego personel będzie w stanie ocenić nasilenie objawów i ich zagrożenie dla pacjenta.

Wystąpienie jakich objawów sercowych sugeruje, że nie powinienem czekać z wezwaniem pomocy?
Nie powinno się odwlekać poszukiwania pomocy w przypadku:
• nagłego wystąpienia piekącego, utrzymującego się, bólu w klatce piersiowej,
• nagłego wysokiego wzrostu ciśnienia tętniczego,
• wystąpienia zaburzeń rytmu i kołatań serca, które powodują złe samopoczucie,
• bardzo niskiego ciśnienia tętniczego,
• nagłej duszności,
• a także nasilających się: przewlekłego bólu w klatce piersiowej, duszności spoczynkowych, nasilenia obrzęków kończyn dolnych.
Należy stanowczo podkreślić, że każdy pacjent, szczególnie ten z wcześniejszym wywiadem kardiologicznym czy pacjent z czynnikami sercowo-naczyniowymi, może mieć niezależne od COVID-19 objawy sercowe zagrażające życiu. Opóźnienie w leczeniu może doprowadzić do wystąpienia poważnych powikłań.

Czy objawy COVID-19 mogą nakładać się na objawy chorób serca?
Potwierdzono, że w przebiegu chorób mogą wystąpić podobne objawy, szczególnie dotyczy to niewydolności serca. Objawy te to przede wszystkim:
• duszność,
• pogorszenie tolerancji wysiłku,
• ogólne osłabienie,
• kaszel.
COVID-19 oraz choroby układu sercowo-naczyniowego nie wykluczają się. U pacjenta z COVID-19 może dojść do nasilenia bądź wystąpienia nowych objawów niewydolności serca. Dlatego bardzo istotne jest rozróżnienie objawów chorób. Pomocna może być tele-porada ze specjalistą lub lekarzem prowadzącym albo odniesienie aktualnych objawów do podobnych incydentów w przeszłości. Taka sytuacja może sugerować niewydolność serca. Jeśli jednak pojawiają się objawy grypopodobne, takie jak gorączka, dreszcze czy bóle mięśniowe, a pacjent miał w ostatnim czasie kontakt z osobą zakażoną, można podejrzewać COVID-19.

Co zrobić w przypadku, gdy kończą się leki zalecane przez kardiologa?
W czasie pandemii staramy się unikać kontaktu z innymi osobami oraz z personelem medycznym, jednak należy pamiętać, by w celu kontynuacji leczenia znaleźć sposób na uzyskanie recepty. Przeważnie należy kontynuować dotychczasowe leczenie kardiologiczne. Jest ono konieczne nie tylko ze względu na podstawową chorobę serca, ale także ryzyko poważnego przebiegu choroby COVID-19. Jeżeli zaistniała sytuacja braku leków, należy pamiętać, że istnieją dzisiaj formy telekonsultacji z lekarzem prowadzącym. W trakcie takiej tele-porady pacjent może uzyskać od lekarza e-receptę, którą zrealizuje w aptece.

Co zrobić, gdy ze względu na epidemię odroczono termin hospitalizacji do planowej diagnostyki kardiologicznej lub zabiegu kardiologicznego?
Pacjenci oczekujący na planową diagnostykę kardiologiczną lub zabiegi typu koronarografia, angioplastyka wieńcowa, wszczepienie stymulatora czy kardiowertera-defibrylatora serca, ablacja, u których ze względu na epidemię odroczono termin hospitalizacji, ale doszło u nich do nasilenia objawów, powinni kontaktować się z ośrodkiem kwalifikującym.